Strona główna » 7 inspiracji na Nowy ROK.

7 inspiracji na Nowy ROK.

Mamy 2018.

 

Postanowiłam rozpocząć go nieco inaczej niż zazwyczaj. Plany planami, trzeba je mieć. Ale zaczynam działać.

 

To są rzeczy, które aktualnie mam w głowie. Kiełkują, dojrzewają, odbijają się w promieniach słonecznych. Są.

 

  1. Jestem pewna, że w tej sukience każda kobieta czułaby się doskonale. Ja na pewno. Tym bardziej, żałuję, że rabaty pojawiają się tu chyba tylko wtedy, kiedy śpię, albo nie patrzę. No cóż, może kiedyś..

Cudna jest bezapelacyjnie.

 

 

  1. Uwielbiam piękne kobiety. Uwielbiam na nie patrzeć. Marietę lubię chyba od zawsze, ale po Botoksie moja miłość odżyła. Ta energia, która wprost wypływa ze zdjęcia. Czuć wszystkie dobre uczucia, wiosnę, zapachy i ten flow. A ta fryzura, ileż razy zastanawiałam się, czy nie porzucić moje już długie włosy na poczet fryzury, w której oczywiście nie będzie mi dobrze. Bywa..

 

 

  1. Wiosny mi się chce. Zielonej trawy na podwórku, zapachu grilla, siadania na tarasie z kubkiem kawy i słuchania jak świergoczą ptaki.. Zaplanowałam już co będzie rosło w moim warzywniku, i z której strony będzie pachniało maciejką na tarasie. Wiosna jest zawsze najlepsza <3

 

 

 

 

  1. Maraton to jest słowo, które nawet wymawia się z pewną trudnością. A przecież  się gada najłatwiej. Od czasu zrobienia półmaratońskiego dystansu gdzieś w głowie pojawia się i ujawnia raz na jakiś czas myśl o maratonie. Oficjalnym. Z małymi mocami przerobowymi mojego kolana (prawe postanowiło podzielić los lewego, #killMeNow) byłoby to niemożliwe. Tym chętniej, kiedy mój biegowy Anioł (pozdro Olga) zaproponowała we wrześniu sztafetę, przystałam na ten pomysł od razu. Jest trochę czasu, by uczynić ten bieg życiówką. Od czego są cele, prawda?

 

 

 

  1. Zdjęcia mogą często wyrazić więcej niż słowa. Szczególnie, gdy ktoś je robi tak pięknie jak Angela z bloga Stashki. Przeglądanie genialnych fotografii niedługo stanie się moim ulubionym hobby.

 

 

  1. Planuję przeczytać w tym roku wiele książek. Mam nadzieję, że szczęście do dobrych pozycji nadal będzie mi sprzyjało. Ambitnie byłoby zaplanować przeczytanie 52 książek, ale jako mama na etacie, etatowy pracownik korpo (zbli-ża-sie, zbliżasie, zbliżasie!), amator sportowiec, nocna kucharka, zajarana szwaczka, … kończę, bo mogłabym tak długooo, musiałabym zrezygnować ze snu. Niemożliwe. Ale chcę czytać ile się da. A że się da, to wiem. Choćby 3 minuty przed zaśnięciem.

 

 

 

  1. To będzie dobry rok. Wiem to. I tylko takie myśli do siebie dopuszczam. Więc jeśli myślisz, że będzie inaczej, daruj sobie komentarze i uświadamianie mi, że możesz mieć rację. W mojej głowie już jest plan. To będzie dobry rok. Może być tak dobry jak ubiegły. A może być lepszy. Nie wchodzę w polemikę.

 

 

 

Życzę sobie dobrego ROKU. Dobrej wiosny, pięknej, zielonej, soczystej i mocno sportowej. Pachnącej moją wsią. I zdecydowanie przy dźwięku rechotu żab z ogrodów. Lato niech przygrzewa, mamy kapitalny mały, wielce pojemny basen i nie zawahamy się go użyć. Jesienią będziemy grabić liście i piec ziemniaki w ognisku. Pierwszy raz, będziemy w ten sposób inaugorować jesień, z uśmiechem. A zimą ubierzemy choinkę. Żywą.

 

 

To będzie piękny czas.

Tobie życzę tego samego.

 

Niech Ci się darzy.

<3

 

One comment

  1. ANNA says:

    Jak zawsze pięknie napisane. Tak życiowo tak po mojemu. Ja również pani życze szcześliwego Nowego Roku, spełnienia wszystkich marzeń -tych małych zaplanowanych i tych WIELKICH zaskakujących. a przede wszystkim życze ZDROWIA, ZDROWIA , ZDROWIA dla Pani i dzieciaczków. i małża oczywiscie. 🙂

    POZRAWIAM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *